#8 Puchy w bagażniku

01

Dopiero dwa i pół miesiąca działania portalu. Dopiero ósmy materiał, a my już wracamy do tematu MINI. Szybko, co nie?

02

03

To chyba najlepiej świadczy o tej marce. Wybaczcie, ale te autka są zbyt kochane żeby przejść obok nich obojętnie. Gdy pojawia się propozycja przygarnięcia jednego na parę dni, nie sposób powiedzieć „nie dziękuję”. Ręka sama wyciąga się po kluczyk.

04

Nawet jeśli to kluczyk do twardego i powolnego Countrymana SD.
Ale my dziś nie o tym. Wystarczająco duża dawka rozkoszy prowadzenia zawarta była w RF#2. Teraz zapraszam na zewnątrz i zróbmy pięć kroków w tył.

05

06

Pakiet stylistyczny John Cooper Works i cztery razy 18” zwraca uwagę. Sprawdzone i potwierdzone. Parkując równolegle pod kawiarnią, zasiadając do stolika przy chodniku miło słuchać rozmów przechodzących obok ludzi, którzy zachwycają się wyglądem Countrymana, robią zdjęcia. Nic nie mówiąc, lemoniada od razu lepiej smakuje.

07

Ale nie pod kawiarenką w centrum, a właśnie na tle ciężkiego, kolorowego graffiti to auto wygląda najlepiej. Pomijając fakt, że zawsze chciałem mieć Street Art na jakiejś moto-sesji, a ten samochód pasuje idealnie. Przez lakier wręcz przecieka jego charakter. Parkując w podziemnym garażu strzeżonego osiedla – chciałby teleportować się na bloki, stać obok trzepaka, brzmieć rapem. Czuć, że marzy o mozaice sprayów z farbą schowanych w bagażniku.

08

09

10

I mimo, że niestety temu słabemu diesel’kowi nawet napęd ALL4 nie pomoże w ucieczce przed strażą miejską/policją podczas streetowej akcji rodem z „Exit Through the Gift Shop”…

11

12

13

… to i tak aż miło patrzeć na groźnie wykrzywioną, lecz nadaj sympatyczną mordkę. Widać, że pozowanie na kolorowym tle i wtapianie się w betonowe środowisko sprawia mu ogromną przyjemność.

14

by T.S.

www.facebook.com/roadflavor                                             www.instagram.com/roadflavor