#54 Misja: Roadster

Kwintesencja pojęcia „rozrywka” w języku motoryzacji. Auto mające służyć tylko jednemu celowi – zabawie. Niepraktyczne, niewygodne, drogie i bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. Hobby i pasja w czystej postaci. To, co najpiękniejsze w jeździe samochodem… Wygięcie kącików ust ku górze, podczas pokonywania każdego zakrętu. Ten uśmiech towarzyszący również samemu zerkaniu na zaparkowane auto przez okno wychodzące na parking. Niepowtarzalna magia, którą otrzymuje się w pakiecie z autami tego jedynego typu.

Roadstery.

Są na nie różne patenty. Zbiór trzech zasad jest ten sam: dwa miejsca, tył napęd, składany dach.

Lecz czasem wartością dodaną może być historia…

A konkretniej historia marki. Jej charakter, styl i dorobek.  To, co powoduje utożsamienie się z nią i pozwala czerpać z roadstera jeszcze więcej emocji. Są na nią różne sposoby. Niekiedy jest wykorzystywana jedynie marketingowo, w celach sprzedażowych. Innym razem jej obecność jest wręcz namacalna… lub nawet bardziej – po prostu kupuję się ją w dosłowniej formie!

W tym momencie na polski rynek oficjalnie wchodzi kawał historii motoryzacji w formie jedynego przedstawicielstwa marki Morgan Motor Company. Od 99 lat zachowanej w praktycznie nienaruszonej, konserwatywne podtrzymywanej formule produkowania nowych aut. Marka, która sprzedaje nie pojazdy, a historię i styl życia w jednym. Zamknięte w oldschoolowej, przedwojennej puszcze z aktualną gwarancją.

W takiej chwili nie mogliśmy pozostawić tego tematu obojętnym. Tematu tak blisko spokrewnionym ze stylem i charakterem ideologii Roadflavor! Jako jedni z pierwszych musieliśmy odwiedzić nowopowstający, jeszcze nieskończony salon i serwis Morgan Motors w Poznaniu.

Robiąc to w naszym stylu! Zabierając się na miejsce drugim, zupełnie odmiennym autem. Reprezentującym zgoła inne podejście do historii własnej marki, jednakże zachowującym w sposób perfekcyjny wszelkie zasady związane z roadsterem idealnym.

Tak spotkały się dwie czarno-białe karoserie z elementami czerwieni. I to w samym środku wielkopolskiej zimy. Ujemne temperatury jedynie dodały smaczku naszemu przedsięwzięciu sfotografowania ich razem.

Dwa przykłady jak wyróżniać się z tłumu zwykłych samochodów, a nawet z samej, niewielkiej grupy nowych roadsterów, które aktualnie są do oficjalnego kupienia na polskim rynku. Jeśli nam na tym zależy, w obu przypadkach wzrok i zainteresowanie wszystkich wokół mamy gwarantowane. Można robić to krzykliwie na sportowo lub bazując na eleganckiej hipsterii. Który sposób Wy wybieracie?

by T.S.