#45 Zielona trawka i piękne auta to idealne połączenie!

Prywatnie i oficjalnie, jako Roadflavor zawsze mocno kibicujemy imprezom organizowanym z zachowaniem klasy i stylu na najwyższym poziomie. Eventy inspirowane francuskimi i włoskimi pokazami elegancji, przełożone na polską ziemię i polskie realia zawsze będą na szczycie listy wydarzeń/projektów objętych przez nas patronatem!

Właśnie takie wartości przyświecają organizatorom AUTOLOGII – zupełnie nowego cyklu spotkań motoryzacyjnych. Wydarzenia zamknięte dla osób postronnych, organizowane w najlepszych i najbardziej prestiżowych miejscach w Polsce. Skierowane do fanów motoryzacji z wysublimowanym gustem, chcących spotkać się w przyjaznej, niezobowiązującej atmosferze i spędzić popołudnie ze swoimi autami oraz innymi zaproszonymi gośćmi.

Inauguracyjny event odbył się 27. sierpnia w podkrakowskich Tomaszowicach. W otoczeniu pięknego zespołu dworkowego mogliśmy raczyć się świetnymi grillowanymi potrawami i oglądać jeszcze smaczniejsze kąski motoryzacyjne, które wraz ze swoimi właścicielami, pozytywnie odpowiedziały na zaproszenie organizatorów.

Mając ogromne szczęście do słonecznej pogody i temperatury oscylującej wokół poziomu 30stC, było to idealne rozpoczęcie nowej serii spotkań!

Niestety mniej opatrzności pogodowej doznała tegoroczna edycja ForzaItalia. Event, którego już po raz drugi z rzędu jesteśmy patronem, odbył się niecały tydzień później na terenie Pałacu w Smoszewie. Oddalonym godzinę drogi na północ od Warszawy. Oba wydarzenia w kalendarzu dzieliło zaledwie 6 dni i aż 15 stopni Celsjusza. „Letnia” pogoda nie dopisała, ale mimo to, włoska motoryzacja zjechała się tłumnie! Tradycyjnie już, organizatorzy przywitali uczestników gorącym klimatem i świetną organizacją.

Bardzo dobrze, że takie eleganckie i klimatyczne eventy mnożą się niezależnie od siebie, utrzymując nieprzerwanie wysoki poziom!
Do zobaczenia za rok na kolejnej edycji ForzaItalia! A w międzyczasie z niecierpliwością czekamy na następne spotkania z serii Autologia… Jeszcze w tym roku!

by T.S.