#34 Gołąb przyszłości

Biel kłębiastych obłoków i błękit przejrzystego nieba. Te dwa kolory, przeplatając się tworzą czyste skojarzenie z naturą, ekologią i zdrowiem. W takiej tonacji nawet Warszawa wygląda jakby jej mieszkańcy o smogu słyszeli tylko gdzieś hen… z lokalnych, krakowskich gazet.

BMW i8 jak biały gołąbek pokoju, machając skrzydlatymi drzwiami przejeżdża przez stołeczne ulice zwiastując (w teorii) ekologiczną przyszłość i czyste powietrze.

Mimo, że z wyglądu przypomina sokoła wędrownego, daleko mu do jego osiągów. Ta linia ma wyglądać, zwracać uwagę i być wyjątkowa jak pożądane dzieło sztuki. I to się całkowicie udaje.

 

Każdy centymetr powierzchni, każdy kąt patrzenia i każde zagięcie zaskakuje oglądającego i redefiniuje pojęcie o bryle tego auta. To wrażenie znane do tej pory wyłącznie z aut koncepcyjnych. Przy i8 przenosi się ono na publiczne drogi.

Czasy się zmieniają i chyba już powoli należy do tego przywyknąć. Jednocześnie dziękując bogu za ocalałe V8 i silniki nietknięte downsizingiem. Na pocieszenie pozostaje fakt, że może przyszłość nie będzie nudna jak hybrydowe Lexusy, ani przerośnięta formą jak nowy Prius. Oraz, że możemy liczyć na tak fikuśne pejzaże od wnętrza, aż do widoku linii własnego auta obijającej się w bocznych lusterkach.

A ja osobiście z pewnością zbyt szybko nie przeboleję mody na cyfrowe zegary… <chlip, chlip>