#28 Tęcza na niebiesko

01

Pamiętacie przepiękny pałacyk w Rozalinie skąpany w majowym słońcu na początku tego roku? Tak, to ten sam dom aukcyjny Ardor Auctions organizuje drugą w tym roku, tym razem nieco bardziej kameralną, aukcję pojazdów zabytkowych. Tym razem w Studio Tęcza na warszawskim Żoliborzu.

02

Jako, że Ardorowi kibicuję z całego serca, nie mogło zabraknąć mnie i mojego aparatu także tutaj!

03

Zatem kieliszki z szampanem w dłoń i przejdźmy się po industrialnej hali wypełnionej dziewiętnastoma ciekawymi samochodami, z których siedemnaście podlega licytacji.

04 05 06 07 08 09

Mercedes-Benz 300D „Adenauer” z 1959 roku. Oryginalne auto z floty rządowej PRL w latach 1960-1972 – najdroższy pojazd wylicytowany podczas grudniowego eventu. Cena wywoławcza: 260 000 PLN, wylicytowany za 299 000 (transakcja warunkowa).

10 11 12 13 14 15 16 17 18

Aukcje samochodów klasycznych to najwyższy stopień wtajemniczenia w motoryzacyjną liturgię nabycia auta. Na całym świecie. Event aukcyjny i młotek na podwyższeniu to nie przycisk „Kup Teraz” na Allegro. Tutaj nie liczy się przebieg licznika, a cena nie gra pierwszych skrzypiec. Najistotniejszy jest obrządek aukcyjny. Upatrzenie sobie wymarzonego i wyjątkowego auta. Spotkanie się z nim oko w oko, sam na sam podczas eventu aukcyjnego. W odpowiedniej atmosferze… Dotyk i więź… Poznanie potencjalnych konkurentów, którzy ostrzą sobie ząbki na ten sam egzemplarz. Rozmowa. Celebracja wspólnej pasji i miłości do motoryzacji. Styl i narastający nastrój towarzyszący wystawie aut: począwszy od otwarcia bram wejściowych, aż do ostatnich minut przed wstąpieniem prowadzących na scenę. I wreszcie momentalne emocje towarzyszące podnoszeniu ręki z numerkiem ku górze.

W Polsce zrozumienie tego fenomenu dopiero podniosło się w śpioszkach i próbuje raczkować w kołysce. Ale jeszcze dwa lata temu kompletnie nie istniało, więc napawa optymizmem fakt, że z aukcji na aukcje rośnie zainteresowanie taką formą rozrywki. Oby wytrwale, oby tak dalej!

19

zdjęcia i tekst: T.S.